
Kolejny włoski klasyk, proste i szybkie danie makaronowe w lekko słodkim sosie pomidorowym. Dodatek wódki może wydawać się dziwny bo jest to alkohol bezsmakowy i bezwonny. Jednak jej dodatek pozwala wydobyć z pomidorów aromat zwykle niedostępny i wzmacnia smak całego dania. W procesie powolnego gotowania sam alkohol wyparowywuje więc nie ma niepożądanych efektów ubocznych po posiłku. Osoby dbające bardziej o dietę mogą podany w przepisie boczek zastąpić na przykład kurczakiem, zmieniając też kolejność smażenia - najpierw cebula, później drób. Można również w zastępstwie użyć szynki parmeńskiej oraz eksperymentować z samym rodzajem alkoholu, znane są wersję tego dania w oparciu o gin oraz rum - ale to już zupełnie inna bajka.
- 300g makaronu penne
- 200g boczku wędzonego
- 1 cebula
- 2 ząbki czosnku
- 3 kieliszki wódki
- 2 puszki pomidorów pelati
- 4 łyżki śmietanki 30%
- 2 garści bazylii
- 1 łyżka masła
- 1 łyżka oliwy z oliwek
- tarty parmezan
- sól, pieprz, chili suszone w płatkach
Makaron gotujemy zgodnie ze wskazaniami producenta ale nie dłużej - makaron dojdzie jeszcze na patelni.
Na patelnię wlewamy 1 łyżkę oliwy, dodajemy wyciśnięte ząbki czosnku oraz pokrojony w kostkę boczek. Smażymy na średnim ogniu około 10 minut i dodajemy posiekaną drobno cebulę. Smażymy do zeszklenia cebuli, wrzucamy wtedy pomidory. Gotujemy aż pomidory puszczą więcej soku, zmniejszamy ogień i dodajemy wódkę. Gotujemy do momentu aż alkohol odparuje i nie będzie wyczuwalny (około 10-15 minut powinno wystarczyć w zupełności). Dodajemy śmietankę do uzyskania pięknego różowego koloru.
Kolejne dodatki to posiekana bazylia i starty parmezan do smaku. Na koniec dodajemy masło, gotujemy chwilę aż całkowicie się rozpuści i zdejmujemy z ognia. Dodajemy sól, pieprz i chili do smaku.
Do sosu wrzucamy makaron i stawiamy z powrotem na ogniu, mieszamy i po chwili wykładamy na talerz. Posypujemy kolejną porcją startego parmezanu i dodajemy kilka świeżych liści bazylii.

Mam skręt kiszek, ślinotok i burczenie w brzuchu spowodowane gapieniem się na foty. mam nadzieję, że nie o wódkę tu chodzi ;) Kiedyś, całkiem niedawno, nie byłam w stanie tolerować sosów innych niż serowe czy beszamelowe, ale teraz właśnie takie mocno pomidorowe królują na moim stole. Może to przychodzi z czasem i jest dokładnie tak jak w przypadku win. Najpierw pijesz wino, różowe, potem białe na końcu doceniasz smak czerwonego i stwierdzasz, że różowe to nie jest wino ;) zaśliniłam klawiaturę ;)
OdpowiedzUsuńA dałabym sobie głowę uciąć, że to danie "zesłowiańszczone" :)
OdpowiedzUsuńRosjanie zwyczajowo zamawiają szklanke wódki do pomidorowej więc jest to kwestia sporna kto wynalazł to połączenie ;) Najstarszy znany tego typu włoski przepis pochodzi z 1931 i pierwotnie nazywał się Penne alla Russia, więc coś w tym jest
UsuńMoje smaki w 100%, i nie tylko o wódkę chodzi:-). Pysznie wygląda aż mam ochotę pędzić do kuchni i gotować, wódka w domu jest:-)
OdpowiedzUsuńProsta włoska kuchnia jest najlepsza na świecie:)
OdpowiedzUsuńOryginalny przepis :) męska wersja!
OdpowiedzUsuńPrzeglądam Twoje przepisy i umieram z głodu. Chyba czas w końcu przenieść się z kanapy do kuchni! Nie szukasz żony przypadkiem? ;)
OdpowiedzUsuńheh to chyba najlepszy komentarz na moim blogu :) no niestety brak wakatu, trzeba się będzie ruszyć ;) pozdro
Usuń