Gotuj z Wojciechem

środa, 18 kwietnia 2012

Pora na Pappardelle Carbonara

przepis
Lżejsza wersja klasycznej carbonary, zamiast boczku szynka parmeńska, ograniczona ilość jajek i dodatek duszonego pora. Szybkie i nieprawdopodobnie smaczne danie. Parmigiano i prosciutto - dwie najlepsze rzeczy jakie miasto Parma dało światu. W miejsce bazylii można użyć również świeżej rukoli jeśli ktoś woli bardziej wyrazisty smak.

  • 250g makaronu pappardelle (ew. tagliatelle)
  • 400ml śmietanki 30%
  • 2 duże pory
  • 4 plastry szynki parmeńskiej
  • 80g startego parmezanu
  • 80g masła
  • 2 jajka
  • świeża bazylia
  • sól, pieprz
  • oliwa z oliwek

Pora kroimy w plastry i podsmażamy na maśle ok 10 minut, następnie dodajemy 5 łyżek wody i przykrywamy. Dusimy do momentu aż por będzie miękki. Dodajemy sól i pieprz do smaku. Śmietankę mieszamy z jajami i dodajemy do podduszonego pora, ogień zmniejszamy do minimum i dodajemy parmezan. Do gotującej się wody dodajemy płaską łyżkę soli i dwie łyżki oliwy z oliwek, następnie wrzucamy makaron i gotujemy wg czasu wskazanego na opakowaniu. Kiedy makaron jest gotowy, odcedzamy i przerzucamy do sosu, bez hartowania w zimnej wodzie, zwiększamy ogień pod sosem do średniego i gotujemy makaron jeszcze 5 minut.

W międzyczasie plastry szynki parmeńskiej wrzucamy do opiekacza na 3 minuty, podpieczoną szynkę łamiemy na kawałki i dodajemy do makaronu. Przekładamy na talerz i dodajemy bazylię. Skrapiamy oliwą.


5 komentarzy:

  1. Podoba mi sie zwlaszcza ten dodatek w postaci pora. Bedzie trzeba wyprobowac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba! Nie zawiedziesz się :)

      Usuń
  2. ciekawa zmiana boczku na szynkę parmeńską, muszę wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. jakies 2 tygodnie temu ogladałam program o angielskim kucharzu ( nazwiska nie pamiętam), który postanowił oczarowac toskańczyków swoim innowacyjnym podejściem do kuchnii włoskiej. Ugotował i wydał uroczysta kolację, min. carbonarę z pulpecikami. Niestety autochtoni, nie podzielili upodobań kucharza. Przez 2 następne dni demonstrowali mu swoja tradycję kulinarną. Wiesz do czego zmierzam. Pozdrawiamy Tapenda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. że lepsze wrogiem dobrego? :) moim zdaniem klasyczna carbonara broni się sama, natomiast brak dalszych poszukiwań trzyma nas w kulinarnym średniowieczu, toskańczycy z reguły nie są mile nastawieni do przybyszów którzy nie uznają wyższości ich kuchni i zwyczajów, taka mentalność, pozdrawiam

      Usuń